Wiek: 24 Dołączył: 26 Cze 2006 Posty: 214 Skąd: Kraków za firewallem
Wysłany: |5 Wrz 2006|, 2006 15:54
Nom, w sumie jeszcze dodam, że główna strona tłumaczeń które są już wykonane:
http://ddtp.debian.net/
Najszybciej używa się interfejsu email (należy wysłać email do pdesc@ddtp.debian.net o temacie GET 9 pl.UTF-8 - dostaniemy 9 (więcej nie można, na próbe pobierzcie z 3) przypadkowych (z naciskiem na pakiety o wyższym priorytecie) opisów pakietów do tłumaczenia), bo można hurtowo tłumaczyć i tłumaczenia są od razu zatwierdzane, natomiast interfejs www ma tą zaletę, że każde tłumaczenie podlega jeszcze oględzinom innych osób, więc jeśli nie jesteśmy do końca obeznani z Debianem, linuksem, czy terminologią angielską może być lepsze. Dodatkowo nie dostajemy przypadkowych opisów, ale te które wybierzemy, albo jak już dostaniemy jakieś to możemy z nich zrezygnować (np. trudne opisy różnych bibliotek).
Statystyki: http://svana.org/kleptog/temp/ddts-stats.html - idzie nam całkiem nieźle, ale niemcom czy czechp, idzie zdecydowanie lepiej, potrzebujemy więcej tłumaczy, w końcu to 15 tyś. pakietów
Na koncie mam ok. 90 tłumaczeń już, w/g statystk jest to jakieś 30% polskich tłumaceń, więc wynika z tego że jest tylko kilka tłumaczy, potrzebujemy znacznie więcej.
Dobrze aby tłumaczenia były gotowe do następnego wydania.
Wersja: Etch, Lenny
Dołączył: 13 Mar 2007 Posty: 335
Wysłany: |12 Lip 2007|, 2007 08:58
Witek Baryluk napisał/a:
(...)
Statystyki: http://svana.org/kleptog/temp/ddts-stats.html - idzie nam całkiem nieźle, ale niemcom czy czechp, idzie zdecydowanie lepiej, potrzebujemy więcej tłumaczy, w końcu to 15 tyś. pakietów
Na koncie mam ok. 90 tłumaczeń już, w/g statystk jest to jakieś 30% polskich tłumaceń, więc wynika z tego że jest tylko kilka tłumaczy, potrzebujemy znacznie więcej.
Dobrze aby tłumaczenia były gotowe do następnego wydania.
pozdro
Dodatkowo Christian Perrier, który koordynuje tłumaczenia nowych pakietów, wysyła pliki *.po (szkielety tłumaczeń) na listę debian-i18n@lists.debian.org. Z moich doświadczeń wynika, że tłumaczy jest naprawdę niewielu, bo część tłumaczeń zachowała się z dawniejszych czasów, ale jak spojrzeć na statystykę ostatnio przetłumaczonych, to widać, że nie jest nadzwyczajnie - większość pochodzi ze stycznia, a od tej pory Christian wysłał chyba ze 100 nowych pakietów (jeśli nie więcej)...
(...)
Statystyki: http://svana.org/kleptog/temp/ddts-stats.html - idzie nam całkiem nieźle, ale niemcom czy czechp, idzie zdecydowanie lepiej, potrzebujemy więcej tłumaczy, w końcu to 15 tyś. pakietów
Na koncie mam ok. 90 tłumaczeń już, w/g statystk jest to jakieś 30% polskich tłumaceń, więc wynika z tego że jest tylko kilka tłumaczy, potrzebujemy znacznie więcej.
Dobrze aby tłumaczenia były gotowe do następnego wydania.
pozdro
Dodatkowo Christian Perrier, który koordynuje tłumaczenia nowych pakietów, wysyła pliki *.po (szkielety tłumaczeń) na listę debian-i18n@lists.debian.org. Z moich doświadczeń wynika, że tłumaczy jest naprawdę niewielu, bo część tłumaczeń zachowała się z dawniejszych czasów, ale jak spojrzeć na statystykę ostatnio przetłumaczonych, to widać, że nie jest nadzwyczajnie - większość pochodzi ze stycznia, a od tej pory Christian wysłał chyba ze 100 nowych pakietów (jeśli nie więcej)...
Pozdrawiam
To nie jest aź takie istotne ile presłał. Mnie interesuje czy pojedyńcze tłumaczenia będą prznikać do lenny lub sid w najbliższym czasie. Czy będziemy musieli czekać aż wszystko zostanie przetłumaczone?
Wersja: Etch, Lenny
Dołączył: 13 Mar 2007 Posty: 335
Wysłany: |16 Lip 2007|, 2007 10:24
mateo napisał/a:
To nie jest aź takie istotne ile presłał. Mnie interesuje czy pojedyńcze tłumaczenia będą prznikać do lenny lub sid w najbliższym czasie. Czy będziemy musieli czekać aż wszystko zostanie przetłumaczone?
To o czym mówimy, to są tłumaczenia do debconfa (tym zajmuje się Christian). O ile znam procedurę debianową, pakiety trafiają do Sida tak szybko, jak tylko opiekun pakietu wdroży poprawki (tłumaczenia są tak traktowane) i spakuje pakiet. Do Lenny to trafia po pewnym czasie, bo musi zostać zweryfikowane. Ale jeśli nikt nie tłumaczy, to nie trafi...
Kilka osób ostatnio interesowało się tematem tłumaczeń pakietów (i nie tylko). Dla zainteresowanych przetłumaczyłem stronę statystyki tłumaczeń. Myślę, że warto też zainteresować się stroną DDTSS (Debian Distributed Translation Server Satellite). Co prawda mechanizm ten jest jeszcze, powiedzmy, w fazie beta, ale tłumaczenia trafiają do pakietów.
Myślę, że warto też zainteresować się stroną DDTSS (Debian Distributed Translation Server Satellite). Co prawda mechanizm ten jest jeszcze, powiedzmy, w fazie beta, ale tłumaczenia trafiają do pakietów.
Strona jest fajna ala po angielsku (nic nie rozumiem). Taki problem mam od instalacji Czerwonego Kapelusza 6.2 .za mało polskości by wszystko czynić z zrozumieniem ,co czasami prowadzi do przykrych skutków.Tłumaczenia najczęściej dotyczą starszej wersji pakietu.Tak sobie marzę o słowniku technicznym oprogramowania wolnego od opłat by 90 procent tekstu przetłumaczyło się automatycznie na dowolny język w dokumentacji dostarczonej z pakietem .Dzięki takiemu słownikowi możliwa byłaby wymiana myśli między narodami? Dziękuje jednocześnie wszystkim tłumaczą za ich pracę Piotr Głowacki.
Wersja: Etch, Lenny
Dołączył: 13 Mar 2007 Posty: 335
Wysłany: |10 Gru 2007|, 2007 16:35
O ile automatyczni tłumacze np. polsko-rosyjscy działają całkiem poprawnie, to polsko-angielscy (i odwrotnie) jeszcze są w fazie rozwojowej (czytaj: nie do użytku). Wynika to z faktu, że angielski jest językiem bardzo silnie związanym z kontekstem: są słowa, które mają po kilkadziesiąt znaczeń, a użycie "polskiego" sposobu wypowiedzi (tzn. zwrotów używanych w polskim) jest dla Anglika kompletnie niezrozumiałe i odwrotnie. Dodatkowo gramatyki tych języków są diametralnie różne... Tłumacze jeszcze przez pewien czas będą mieli co robić
Pozdrawiam
_________________ Sokrates: wiem, że nic nie wiem...
Pragnę zabrać głos w sprawie tłumaczeń.
1. Dlaczego jest tak mało osób chętnych do udziału w tłumaczeniach.
Moim zdaniem większość chętnych odstrasza procedura oraz ogrom materiału. Należy zreformować sam tryb tłumaczeń.
Moja propozycja:
Wszystkie teksty do tłumaczenia, których objętość przekracza 2-3 strony formatu a4 powinny zostać podzielone na mniejsze fragmenty. Każdy potencjalny tłumacz --- 2-3 strony jest wstanie przetłumaczyć w przysłowiowej przerwie na kawę. Większe teksty go przerażają i odstraszają.
Teksty do tłumaczeń powinny być w czystym formacie tekstowym zrozumiałym dla zwykłego Kowalskiego.
Całość danego długiego tekstu powinien nadzorować tłumacz koordynator biegły w obecnych wymaganiach co do tłumaczeń.
Wersja: Etch, Lenny
Dołączył: 13 Mar 2007 Posty: 335
Wysłany: |20 Gru 2007|, 2007 12:41
fnmirk napisał/a:
Pragnę zabrać głos w sprawie tłumaczeń. (...)
W zasadzie DDTSS spełnia te warunki. Teksty są stosunkowo krótkie, format w zasadzie tekstowy. Problem nie leży w tym. Problemem jest kiepska przetłumaczalność niektórych kawałków, np.: package is also Y2K-compliant, non-fattening, naturally cleansing, and housebroken.
_________________ Sokrates: wiem, że nic nie wiem...
Ja jednak uważam że wielu potencjalnych tłumaczy boi się samego technicznego podejścia do tłumaczeń. Dobry tłumacz zazwyczaj może mieć antytechniczne podejście do zagadnienia dopiero w koordynacji z kimś obeznanym w temacie podjąłby się go. Można spróbować zrobić jakiś eksperyment np.: na instrukcji obsługi Gimpa.
wojtekz_ napisał/a:
package is also Y2K-compliant, non-fattening, naturally cleansing, and housebroken.
jeżeli ten fragment zdania nie pochodzi z testu na inteligencję to ja go rozumiem tak:
...pakiety będące również w zgodzie z rokiem 2000, nierozwijane, o wolno dostępnym kodzie i pakiety bez właściciela...
Wersja: Etch, Lenny
Dołączył: 13 Mar 2007 Posty: 335
Wysłany: |21 Gru 2007|, 2007 10:33
fnmirk napisał/a:
(...) jeżeli ten fragment zdania nie pochodzi z testu na inteligencję to ja go rozumiem tak:
...pakiety będące również w zgodzie z rokiem 2000, nierozwijane, o wolno dostępnym kodzie i pakiety bez właściciela...
Fragment pochodzi z opisu do aptitude. Ja przetłumaczyłem tak:
Kod:
jest również zgodne z Y2K, nie rozrasta się, w naturalny sposób dba o czystość i porządek w domu
Jak widzisz, różnica jest dość znaczna. Na tym polega ból.
Pozdrawiam
_________________ Sokrates: wiem, że nic nie wiem...
a jak te tłumaczenia wyglądają od strony technicznej? potrzebuję jakiegoś specjalnego programu?
no i jeszcze jeden problem. o ile z angielskim daję sobie radę , o tyle ze słownictwem linuxowym już trochę gorzej + brak mi talentu literackiego, co można zresztą wywnioskować ze składni moich postów , więc jeśli przetłumaczę jakiś opis i będzie on m/w poprawny to czy ktokolwiek kto ma większe ode mnie pojęcie o linuxie, będzie go mógł poprawić, czy po prostu tłumaczenie idzie do kosza?
no i standardowo przepraszam za ikonki w prawym, dolnym rogu, ale rodzina korzysta z windy i nie będę się przełączał na debiana w celu napisania jednego posta
Wersja: Etch, Lenny
Dołączył: 13 Mar 2007 Posty: 335
Wysłany: |31 Gru 2007|, 2008 16:31
Od strony technicznej, to czytaj powyższe posty (odnośniki). DDTSS korzysta po prostu z HTML'a (jest to webowy front-end do DDTP). W zasadzie nie ma tam większej filozofii, tyle że kropkami są oddzielone akapity, ale to z daleka widać.
Pozdrawiam
_________________ Sokrates: wiem, że nic nie wiem...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum